Pewnie Każdy z Was chciałby trochę zarobić pieniędzy na wakacyjny wyjazd, czy na inne potrzeby. Ale jak można zdobyć te pieniądze? Najważniejsze jest to, by były zdobyte uczciwie :) Sposobów jest wiele: praca sezonowa, praca w soboty, udzielanie korepetycji, wykorzystywanie swoich umiejętności (np. zakładanie stron internetowych), i inne.
Najbardziej przedsiębiorczym pomysłem jest założenie własnej firmy, ale wtedy trzeba zaangażować swój czas, swoją wiedzę, doświadczenie i pieniądze, a pomysł na własną działalność odgrywa kluczową rolę. Zanim założycie własną firmę możecie pracować u innego pracodawcy, będziecie mogli zdobyć doświadczenie i trochę zarobić. Praktyki są dobrym rozwiązaniem, by zacząć pracować w swojej dziedzinie, ale abstrahując od tego, przyjmijmy że nie macie doświadczenia i ukończonych studiów wyższych, a chcecie po prostu trochę zarobić – praca w wakacje jest dobrym rozwiązaniem.
Młody człowiek nie powinien mieć problemu ze znalezieniem pracy, szczególnie w wakacje, pomimo tego , że w Polsce stopa bezrobocia wynosi 12,2% (maj 2011) ! „Schody” zaczynają się wtedy, gdy nie chcemy pracować u pierwszego napotkanego pracodawcy, a w dodatku mamy wygórowane wymagania finansowe. Są wtedy 2 wyjścia:
- można szukać lepszej pracy (ale wakacje trwają tylko 2 miesiące :( ).
- zgodzić się na propozycje pracy i zacząć zdobywać doświadczenie i zarabiać pieniądze.
Niestety wybór ofert pracy jest ograniczony. Najbardziej znaną jest roznoszenie ulotek, min. 5zł/h zapewnione, chociaż ostatnio słyszałem, że płacą więcej (5-10/h – stawka zależy od tego, czy musimy np. stać na dworze).
Pracodawcy zapewniają młodym osobom bez doświadczenia i umiejętności średnio 5-7zł/h (miasto Toruń – w stolicy pewnie można zarobić trochę więcej :), a zagranicą o wiele więcej). Uważam, że nie należy się zrażać, tylko spróbować – ile razy słyszałem, że za tyle to się nie opłaca pracować, ale przyjmując że w tygodniu będziemy pracować 40h możemy zarobić 200-280zł tygodniowo. Miesięcznie można zarobić ok. 1tys zł lub więcej. Jest to zbliżona wartość do płacy minimalnej, tylko że za nią dorośli często muszą utrzymać się (czynsz, żywność, leki). My zazwyczaj nie musimy o tym myśleć, Prawda? Kwota powyżej 1tys. zł to nie tak mało, jeżeli jesteśmy na utrzymaniu rodziców. Niestety zauważyłem, że młodzież ma za duże wymagania. Mam koleżankę, które już w wieku 16 lat chciała pracować, ale powiedziała że za 5zł/h to się jej nie opłaca (a wcale nie musiała roznosić ulotek). Obecnie ma 19 lat i dopiero teraz podjęła pracę. Gdyby pracowała 3 lata z rzędu w wakacje przez 1,5 miesiąca to zarobiłaby 3600zł (6tygodni*200zł*3 lata). No cóż… uczcie się na jej błędach.
Pracodawcy czekają:
Najbardziej znana praca dla młodzieży – znacie tę reklamę: „…no a teraz mówią do mnie panie kierowniku”
tak to oczywiście McDonald’s.
Pracuje tam kilku moich znajomych i … są zadowoleni (chociaż w żadnej pracy nie jest łatwo).
Dużo się zmieniło od tego, co było wcześniej. Z nieoficjalnych źródeł wiem, że płaca podobno wynosi prawie 7 zł na rękę (miasto Toruń). Oczywiście to nie jest wymarzona praca na stałe, ale przez 2-3 miesiące można popracować.
To doskonały start, można zdobyć doświadczenie i później pracować w innych lokalach gastronomicznych, gdzie wymagają doświadczenia w gastronomii. W Toruniu, na samej starówce działa kilkadziesiąt restauracji, kawiarni i pizzerii – a więc jeżeli tylko macie chęci, by poświęcić trochę czasu – szukajcie!
Wielu absolwentów szkół ponadgimnazjalnych pracuje „na kasie” w supermarketach – łatwo nie jest, ale zarobić można (prawo pracy są zazwyczaj przestrzegane – Państwowa Inspekcja Pracy czuwa).
Ostatnio w Polsce rozwinął się sektor usług Call center – można znaleźć wiele ofert pracy, szczególnie dla studentów – wiem, że w Toruniu dynamicznie rozwija się „Cyfrowy Polsat”, który oferuje szkolenia!
Można poszukać także pracy poprzez biura pracy tymczasowej, np. Manpower, GPpeople – są również w Toruniu).
… i najważniejsza kwestia: rozmawiajcie na ten temat z przyjaciółmi, kolegami, znajomymi i rodziną. Zazwyczaj tak jest, że ktoś zna kogoś, kto wie gdzie można by popracować.
Nie poddawajcie się i szukajcie pracy, a jak znajdziecie spróbujcie swoich sił, zrezygnować zawsze można :)
Znacie to amerykańskie powiedzenie: od pucybuta do milionera – niech się stanie waszym mottem.
By kiedyś powiedzieć, „… no a teraz mówią do mnie panie kierowniku”.
By kiedyś powiedzieć, „… no a teraz mówią do mnie panie kierowniku”.
Temat jest bardzo obszerny, ja wymieniłem jego kilka aspektów i to tylko pobieżnie – komentujcie, pytajcie, dyskutujcie. Zgłaszajcie swoje pomysły na nowe tematy na bloga – e-mail: postawaprzedsiebiorcza@gmail.com
Już niedługo – Prawa i obowiązki pracownika, czyli nie daj się oszukać :)
5zł/h może się nie opłacać choćby dlatego, że przez te 40 godzin tygodniowo można zainwestować w swój rozwój i edukację. Marnując czas na roznoszenie ulotek ma się go mniej na naukę co przeklada się na mniejsze szanse w przyszłości.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Równie dobrze można napisać, że za 6-7zł/h może się nie opłacać. Nawet 10zł/h, bo przecież jaką miarę przyjąć, aby ustosunkować wartość pieniędzy zarobionych „dziś” do tego, co możemy mieć w przyszłości.
OdpowiedzUsuńGeneralnie lepiej się uczyć (bo nauka to potęgi klucz:) ), jednakże nikt nie zamierza rezygnować z nauki w szkole, czy na studiach, a jedynie popracować 1-2 miesiące, aby móc zarobić m. in. na pomoce naukowe.
Poza tym wyróżniam 2 rodzaje pracy:
- umysłowa – np. edukacja
- fizyczna – to może być praca wakacyjna
Każdy potrzebuje jednego i drugiego, gdy pracujemy fizycznie nasz umysł odpoczywa i odwrotnie.
Uważam, że można znaleźć czas na naukę i na pracę podczas wakacji i jeszcze na wypoczynek, jednakże należy nauczyć się dobrze dysponować własnym czasem!
Poza tym uważam, że uczenie się w wakacje 40 godzin tygodniowo to czysta teoria, bo jak jest w praktyce, każdy wie (oczywiście zdarzają się wyjątki).
Warto poruszyć jeszcze jeden aspekt. Praca, nawet ta sezonowa pozwala zdobyć cenne doświadczenie (niekoniecznie ulotki), np. możliwość zaznajomienia się ze strukturą organizacyjną firmy, poznać relacje pracownik-pracodawca – to nie to samo, co w szkole relacja uczeń-nauczyciel. To takie niuanse, ale jednak praktyka pokazuje, że szkoła nie nauczy tego, co możemy nabyć pracując.
Za dużo mamy w dzisiejszych czasach teorii, a za mało praktyki. Uważam, że należy łączyć jedno z drugim. Później np. ktoś, kto ma tytuł magistra w kieszeni zostaje kierownikiem i nie umie rządzić. Nie zna potrzeb pracowników, tylko bez sensu pogania do szybszej pracy, często nie dbając o dobre warunki w miejscu pracy, które mogą wpłynąć na efektywność pracy pracowników. Gdyby tak 5 lat wcześniej pracował „na dole” wiedziałby, jak to rzeczywiście jest. Tu „czytanie książek” nic nie da, należy się przekonać na „własnej skórze”.
Powracając do roznoszenia ulotek – żadna praca nie hańbi, lepiej próbować niż siedzieć w domu (bo wątpię w to, że ci co nie pracują uczą się w wakacje 40h tygodniowo). Poza tym, można zarobić własne pieniądze, a nie tylko czerpać od rodziców (oczywiście, jeżeli jest w ogóle taka możliwość).
Bardzo optymistyczne masz podejscie,ale wcale tak latwo nie jest,nawet w tym roku z roznoszeniem ulotek.Szukalam i na internecie i w gazetach,dzwonilam do paru miejsc,ale nic nie ma...Bo juz nie mowie o innych pracach,bo to juz w ogole nie da sie znalezc:/
OdpowiedzUsuńI nie jestem z tych co za 5zł za godzine by nie poszli ;)
OdpowiedzUsuńPodejście optymistyczne i także realistyczne!
OdpowiedzUsuńWiem, że łatwo nie jest, dlatego też (nawet) do pracy w wakacje należy się przygotować. Nikt jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pracy nie dostanie, ale liczy się upór, cierpliwość i wytrwałość w dążeniu do celu.
Pracy na wakacje radzę szukać na przełomie kwietnia i maja. Pracy od zaraz warto szukać w tymczasowych biurach pracy - zachęcam !
Wielu studentów pracuje w sieciach restauracji typu fastfood np. KFC, McDonald's, a także w Multipleksach np. Cinema City i Multikino. Wiem, że firmy te ustalają tygodniowe grafiki pracy, jest tam duża rotacja pracowników, więc warto by było także tam spróbować.
Chciałbym zaznaczyć, że CV jest bardzo ważnym elementem także w poszukiwaniu pracy na wakacje. Niekiedy źle napisane CV przekreśla szanse kandydata. Wiem, że może się to wydawać trochę dziwne, gdyż większość sezonowych prac nie wymaga od pracowników wielu umiejętności.